Przechodź spokojnie  przez hałas i pośpiech.
Blog > Komentarze do wpisu
Powrót.

Na początku przepraszam was bardzo - nie powiadomiłam o wyjeździe i zostawiłam bloga bez opieki na tak długo. Miałam tyle na głowie - przeprowadzka, końcówki matur, szukanie pracy. No i oczywiście wycieczka do Krakowa! Ach, magiczne miejsce. Myślę, że każdy wie co nieco o Krakowie, więc rozpisywać się nie będę. Mogę tylko wspomnieć, że czułam się na przemian jak w filmie i jak w ksiażce Prachetta. Film - wszystkie te magiczne chwile, najbardziej jednak kiedy byłam w kościele dominikanów i natrafiłam na mszę (?) w języku łacińskim, która była prawie cała śpiewana przez tłum mężczyzn w białych szatach. Nie do opisania. Pratchett - w tym mieście każdy ma swoją gildię ;). Jest nawet Gildia Umiejętności. Czy to znaczy, że jak potrafię zrobić jajecznicę to się tam dostanę???

Moje stroje przede wszystkim wygpdne, luźne i warstwowe. Będę po kolei wstawiała zdjęcia z poszczególnych dni.

Zaczęło się od pustego brzuszka. Co poradzić? Pierogi!

Wiem, każdy robi sobie tu zdjęcie. Ale byłam pierwszy raz w Krakowie, więc mogę zachowywać się jak turystka :D

Pierwsze promyki słońca. Na prawdę nie padało przez cały czas, tylko trochę.

A oto idealne drugie śniadanie - ciastko podane na ozdobionym talerzyku (to moje male zboczenie, uwielbiam jak talerz jest udekorowany), kawa w filiżance z pasującym do siebie spodeczkiem (to wcale nie jest oczywiste) i szklanka wody, o której większość kawiarni zapomina podając espresso. Na zdjęciu nie załapała się niestety moja late, ale również była idealna, z puchatą pianką na wierzchu. Ach.

sweterek - sklep mamy
top z koronką - sh
spódnica - allegro
płaszczyk - sh

sobota, 05 czerwca 2010, oldfashioned
Tagi: kraków

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Kasia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/06 10:41:52
jak tak sobie czytam Twój post to aż tęsknię za Krakowem..!:)
pysznee...:)
-
2010/06/06 19:53:53
no proszę jakie pyszności :) fajnie że wróciłaś :D
-
ankakd
2010/06/07 07:57:35
No w końcu jesteś:) Uwielbiam Kraków. Cały czas kombinuję jak to zrobić, żeby w tym roku wpaść tam chociaż na chwilę.
-
jaagnieszka0
2010/06/07 16:38:18
O, jak widzę miałaś szczęście z pogodą :) Bo tak, to ostatnio ciągle lało...
-
kremplin.a
2010/06/07 17:09:55
Oj Camelot to ja dobrze znam i to z obu stron baru ;-)
Miło, że już jesteś! A pracę już znalazłaś? Ja też szukam... narazie mam taka dorywczą w weekendy